Na początek zapraszamy do Friuli-Venezia Giulia, aby w kameralnym gronie odkrywać ten mało znany w Polsce region północnowschodniej Italii: smakować specjały kuchni friulijskiej, degustować lokalne wina, zachwycać się widokami. We Friuli historia wymieszała różne kultury: włoską, słowiańską, germańską - do dziś przeplatają się tu odmienne języki, zwyczaje i tradycje kulinarne. Friuli to również bogactwo przyrody i krajobrazów: złote plaże Adriatyku, śnieżne stoki Alp Julijskich, krasowe jaskinie, zielone winnice na wzgórzach, urokliwe miejscowości pamiętające starożytne czasy. Poznamy typowe dla Italii farmy rodzinne (fattorie), wytwarzające od lat tradycyjne produkty regionalne: wina, grappę, sery, oliwę, suszoną surową szynkę (prosciutto crudo). Będziemy rozpieszczać nasze podniebienia wszystkim, co we Friuli najsmaczniejsze, a wraz z lokalnym szefem kuchni D.O.C. będziemy wspólnie przygotowywać miejscowe specjały na bazie niezmiennych od lat receptur. Będziemy cieszyć oczy malowniczymi krajobrazami i chłonąć niepowtarzalną atmosferę włoskich miasteczek. Spróbujemy też opanować podstawy dźwięcznej włoskiej mowy. Kuchnia friulijska to obfitość i różnorodność smaków, które ukształtowały zarówno lokalne warunki geograficzno-przyrodnicze, jak i odmienne tradycje kulinarne mieszkańców regionu na styku kultur Austrii, Słowenii i Wenecji. Potrawy Friuli są w Polsce nieznane, a wszystkie warte spróbowania.
|
|
Warsztaty fotograficzne w Umbrii 19-27 czerwca 2010 |
|
Pierwsze warsztaty Akademii Nikon Polska zorganizowane w dniach 19-27 czerwca 2010 roku we współpracy z Italianissimą zakończone! Przez siedem dni uczestnicy wyprawy fotograficzno-enokulinarnej raczyli się umbryjskimi przysmakami, podziwiali umbryjskie krajobrazy i fotografowali, fotografowali, fotografowali... wszystko i wszystkich! Oto jak pobyt w Umbrii relacjonuje na swoim blogu organizatorka ze strony Nikona, a zarazem uczestniczka i entuzjastka łączenia sztuki fotograficznej i kulinarnej - Małgosia.
Przeczytaj relację |
|
Wyprawa do Umbrii 25.04-2.05.2010 |
|
Czarodziejka Umbria bawiła się i droczyła ze mną od kilku miesięcy. Typowy flirt kobiety pewnej swej siły i wdzięków, mogącej obyć się bez kolejnego admiratora.
Najpierw jesienią wyjazd nie doszedł do skutku w terminie, który mi odpowiadał. Potem po kolei: problem z dopięciem mojego wyjazdowego budżetu, odpadający jeden po drugim znajomi - niedoszli towarzysze podróży, chmura pyłu wulkanicznego skutecznie blokująca eurpopejskie lotniska, dwugodzinne opóźnienie mojego samolotu i realne ryzyko, że nie zdążę przesiąść się na ten do Rzymu, wreszcie zaklęta pętla rzymskiej obwodnicy, co i raz cofająca nasz samochodzik z powrotem na Fiumicino. Dopiero na miejscu, w Fonte Antica, nasz gospodarz Paolo wytłumaczył nam, że Umbria przez wieki słynęła, jako kolebka wróżek, wieszczek, magów i czarnoksięstwa. I wszystko stało sie jasne.
Przeczytaj relację
Więcej zdjęć w Galerii |
|
Italianissima pod żaglami Pogorii |
|
Tym razem Italianissima zamierza odkrywać Włochy od strony morza.
Kto chce przeżyć prawdziwie "męską" przygodę, spać w kubryku, szorować pokład J, pełnić wachty, a przy okazji poznać kawałek włoskiego wybrzeża i posmakować miejscowej kuchni w portowych knajpkach - niech wybierze się na kilukdniowy rejs organizowany przez Italianissimę wraz ze stowarzyszeniem STAP (Sail Training Association Poland). Popłyniemy żaglowcem Pogoria (www.pogoria.pl) pod czujnym okiem doświadczonego jachtowego kapitana żeglugi wiekiej Bronka Tarnackiego oraz jego załogi.
|
|
Więcej…
|
|
Wyprawa do Friuli Venezia Giulia, Sylwester 2009 |
|
Odwiedzenie 8 winnic w 3 dni - to jest wyczyn! My go dokonaliśmy podczas sylwestrowej wypawy Italianissimy do Friuli. A każda winnica była inna. Pierwsza obroniła się wingoronami w zalewie z grappy oraz pysznymi grzankami z topinamburem. Nie wiecie co to jest topinambur? My również nie mieliśmy pojęcia - spróbujcie bo naprawdę warto. W drugiej kupiliśmy świetne wina w designerskiej butelce ze szklanym korkiem. W kolejnej staliśmy w kolejce wraz z miejscowymi, dzierżącymi w dłoniach własne baniaczki oraz butelki, które napełniali winami wprost z wielkich stalowych kadzi.
Przeczytaj relację
Więcej zdjęć w Galerii
|
|
Wyprawa do Umbrii 1.09-7.09.2009 |
|
Po wielokrotnej eksploracji regionu Friuli-Venezia Giulia, który, jak nam się nieskromnie wydaje, nie ma już przed nami tajemnic, postanowiliśmy rzucić wyzwanie następnemu. Wybór padł na Umbrię - bo piękna i blisko modnej obecnie Toskanii, a przy tym tak odmienna od Friuli i równie mało znana.
Zobacz pełną relację
Więcej zdjęć w Galerii |
|
Wyprawa do Friuli Venezia Giulia 28.06-04.07.2009 |
|
Kolejna wyprawa do Friuli Venezia Giulia, tym razem w niewielkim lecz jak zwykle doborowym towarzystwie, przeszła do historii. Dla nas, organizatorek, to już nie pierwsze spotkanie z naszymi przesympatycznymi gospodarzami w Gelindo dei Magredi oraz z atrakcjami, które oferuje region. Aby więc uniknąć powielania tej samej formuły i treści w kolejnej relacji, poprosiliśmy naszych uczestników o podzielenie się swoimi wrażeniami. Oto ich impresje.
Więcej zdjęć w Galerii |
|
Italianissima na Lagunie Weneckiej 3.04-10-04-2009 |
|
Nietypowe włoskie wakacje
Kiedy myślimy o przyjemnościach, często marzy nam się dobra kuchnia i dla wielu z nas jest to kuchnia włoska. Niezaprzeczalną przyjemnością jest też płynąć sobie łódką, kiedy słońce i wiatr we włosach, a wino lekko szumi w głowie. Czy można mieć to wszystko razem? Nam się udało. Powstał pomysł na wakacje idealne: Italia, rejs, pyszne jedzenie i zacne wino - cztery w jednym.
Wraz z grupą przyjaciół wyruszamy na początku kwietnia na wyprawę - będziemy pływać barką po Lagunie Weneckiej, zatrzymywać się na jej licznych wysepkach, by na końcu dotrzeć do jej serca - Wenecji. Przy okazji poznamy lokalną kuchnię i ocenimy wina regionu Veneto.
Zobacz pełną relację
|
|
Magredi - znaczy "terra magra", czyli chuda i kamienista ziemia. Podczas tej wyprawy dowiedzieliśmy się, dlaczego właśnie w tym regionie wina udają się tak wyśmienicie, dlaczego owo kamienne podłoże sprawia, iż tutajsze winorośle dojrzewają nieco inaczej niż gdzie indziej, a wino z tego regionu jest tak wyjątkowe.
Wyprawa do Italii na przełomie roku to nie lada wyzwanie. Zimno, ciemno, poświąteczne rozleniwienie sprawiają, że nie chce się nosa z domu wychylać. Pokusą są jednak oczekiwane doznania: znakomite włoskie wina, delicje kuchni friulijskiej, no i energetyzujące krajobrazy - ośnieżone szczyty narciarskich tras i włoskie słońce.
Zobacz pełną relację |
|
Rekonesans w Umbrii 25.10-28.10.2008 |
|
O Umbrii Włosi mówią, że jest "Zielonym sercem Italii". Ten położony w samym środku półwyspu zielony region, gdzie wśród wzgórz, okrytych cały rok zielonymi drzewami wije się środkowy Tybr, słynie głównie z produkcji wina i oliwy oraz otwartości na turystów z całego świata.
Umbrię uważa się za skromniejszą siostrę sąsiedniej Toskanii. Mniej znana (poza słynnym Asyżem czy Orvieto), mniej tłoczna, w zasadzie niewiele się od Toskanii różni: wspólna historia zaczynająca się od Etrusków, którzy zamieszkiwali oba regiony, tej samej urody kamienne miasteczka na wzgórzach, podobne krajobrazy, roślinność, serdeczni i weseli mieszkańcy, których życie (jak i w Toskanii) toczy się wokół stołu, jedzenia i wina...
Jedziemy sprawdzić, czy Umbria jest warta naszego grzechu.
Zobacz pełną relację
Więcej zdjęć w Galerii |
|
Wyprawa do Friuli Venezia Giulia 16.09-21.09.2008 |
|
Dzień pierwszy, 16 września, poniedziałek
Zjeżdżamy się do Vivaro w poniedziałek z różnych kierunków i o różnej porze. Silna grupa trójmiejska pokonała trasę blisko 1600 km w jeden dzień, mimo kilkugodzinnej ulewy na terenie Niemiec. Widocznie spieszno było na wieczorną biesiadę. Najpóźniej, bo grubo po północy, zjeżdżają Ci, którzy mają najbliżej, czyli Krakowiacy.
To już nasza trzecia wyprawa do Friuli i nawet po ciemku po Vivaro poruszamy się bezbłędnie. W Gelindo dei Magredi czekają na nas z uroczystą kolacją przy odświętnie udekorowanym stole. Witamy się serdecznie z gospodarzami, rozpoznają nas nawet przemiłe kelnerki, w większości cudzoziemki. Czujemy się swojsko, prawie jak we własnym domu.
Na kolację powitalną w Latarii chef Tiziano przygotował takie pyszności, że z przyjemnością narobimy smaku czytającym. Zostawimy je bez tłumaczenia, bo włoskie nazwy brzmią niezwykle apetycznie:
- antipasti (przekąski) - strudel di verdure, polenta con i finferli e ricotta affumicata;
- primi (pierwsze dania) - mezzeline di spinaci con ripieno di spinaci, gnocchi con le prugne con burro e canella;
- secondo (drugie danie) - capuone con la salsa di rucola;
- dessert (deser) - gelato di canella.
Zobacz pełną relację
Więcej zdjęć w Galerii
|
|